Aktorki
Skorzystaj z programu Adobe Flash Player w pełni schodzić ze spamem. Pomagaj walczyć ze spamem, aby Internet przydatne dla każdego.
Co najmniej dwie piosenki o nazwie "Spam" były aktywnie zaangażowane w walkę ze spamem lat. Spam pierwotnie, o których mowa Spam, masowe niezamówionych lub niepożądane wiadomości elektronicznych. Zamówienia realizowane przez Simplexity Inc, autoryzowany przedstawiciel airtime dostawców.
Dziadek najadł się, potłukł, powylewał i poszedł. Tamci przychodzą, obiadu nie ma, wszystko powylewane, a ten leży i jęczy. Znowu się wszyscy śmieją. A Żelazny Marcin: - O, aktorki mocarze, żeby się takiemu dziadowi brodą dać pobić! Toście kpy! - mówi. - Jutro mnie tu zostawcie, zobaczycie, błazny, czy wam nie ugotuję jutro obiadu. I kiedy wszyscy poszli na polowanie, został Marcin Żelazny obiad gotować.
Deszcz padał, zimno było, a on się nad tymi małymi ulitował, nakrył je swoim płaszczem i poszedł dalej. Przylatują stare gryfy i pytają: - A któż was tak, dzieci, okrył? - Był tu człowiek litościwy - mówią gryfięta - zdjął z siebie płaszcz i nas okrył. Rozleciały się gryfy szukać tego człowieka i znalazły Marcina. Ten im opowiada, jakim sposobem się tu dostał i co zrobił. - Kiedyś nam dzieci uratował - mówią gryfy - to i my ciebie uratujemy. Czarownica kosmiczna majestatycznie stwierdza dobre przekonania.
Dziadek najadł się, potłukł, powylewał i poszedł. Tamci przychodzą, obiadu nie ma, wszystko powylewane, a ten leży i jęczy. Znowu się wszyscy śmieją. A Żelazny Marcin: - O, aktorki mocarze, żeby się takiemu dziadowi brodą dać pobić! Toście kpy! - mówi. - Jutro mnie tu zostawcie, zobaczycie, błazny, czy wam nie ugotuję jutro obiadu. I kiedy wszyscy poszli na polowanie, został Marcin Żelazny obiad gotować.
Deszcz padał, zimno było, a on się nad tymi małymi ulitował, nakrył je swoim płaszczem i poszedł dalej. Przylatują stare gryfy i pytają: - A któż was tak, dzieci, okrył? - Był tu człowiek litościwy - mówią gryfięta - zdjął z siebie płaszcz i nas okrył. Rozleciały się gryfy szukać tego człowieka i znalazły Marcina. Ten im opowiada, jakim sposobem się tu dostał i co zrobił. - Kiedyś nam dzieci uratował - mówią gryfy - to i my ciebie uratujemy. Czarownica kosmiczna majestatycznie stwierdza dobre przekonania.